Zaskoczyć faworyta do awansu

Po dość długiej przerwie spowodowanej zamieszaniem z Heliosem, Futsal Club Kartuzy podejmie lidera z Leszna, który w przedostatniej kolejce nie może pozwolić sobie na utratę jakichkolwiek punktów. Będzie to ostatnia okazja w sezonie, by ujrzeć drużynę z Kaszub we własnej hali.

Ostatnie dni trochę pokrzyżowały plany ekipie Jakuba Hoffmanna. Tydzień po porażce z AZS UW powinien odbyć się mecz z Heliosem w Białymstoku. Jednak z powodu powołań zawodników z Podlasia do młodzieżowej reprezentacji, rozegranie pojedynku przełożono na 5 kwietnia (piątek) o godzinie 19:00. Zapowiadał się ciekawy „futsalowy maraton”, z dwoma spotkaniami w ciągu trzech dni, bowiem na niedzielę była zaplanowana 21 kolejka I ligi.

Podczas, gdy klub załatwiał sprawy organizacyjne dotyczące wyjazdu (a zawodnicy brali wolne w pracy), dzień przed meczem dotarła zaskakująca informacja, że Helios… wycofuje się z rozgrywek na dwie kolejki przed końcem sezonu. W takim wypadku plany trzeba było szybko zmieniać i koncentrować na niedzielnej potyczce, by móc wreszcie sięgnąć po trzy punkty na parkiecie.

Goście pojawią się na Kaszubach jako zdecydowany faworyt. Paradoksalnie może to zadziałać na ich niekorzyść, bo Kartuzy potrafiły u siebie pokonać Lubawę. Dodatkową presją dla drużyny z Wielkopolski jest fakt, że w tej kolejce Constract otrzyma trzy punkty walkowerem, więc tylko zwycięstwo w Kiełpinie pozwoli im powrócić na fotel lidera.

Wyjazdowa forma  Futsalu Leszno jest imponująca, gdyż wygrali dotychczas wszystkie 10 spotkań na obcym terenie. Przed tygodniem rozgromili KS Gniezno aż 10:1. Punkty tracili tylko u siebie, remisując z Lubawą i niespodziewanie przegrywając z Malwee oraz Heliosem. W poprzedniej rundzie FC Kartuzy przegrał w Lesznie 1:4. Lepszy wynik udało się osiągnąć na początku poprzedniego sezonu, gdy w kiełpińskiej hali to gospodarze wygrali 4:2. Leszczynianie jako piersi przekroczyli barierę stu bramek. Mają ich już 114, z czego 25 to wyczyn Adriana Niedźwiedzkiego, a 18 wypracował Kamil Kruszyński.

Zespół FCK na zwycięstwo po rozegranym spotkaniu, a nie przyznawanym walkowerze, czeka właśnie od wcześniej wspomnianego pojedynku z Constractem. Być może znów uda się realnie wpłynąć na szczyt ligowej tabeli? Szanse są tym większe, że po pauzie za kartki powrócą kluczowi zawodnicy. Cel: utrzymanie 4 miejsca.

Spotkanie w Kiełpinie będą sędziować Daniel Tydelski i Mariusz Domżalski z Olsztyna oraz Arkadiusz Borawski z Gdyni. Początek meczu tradycyjnie w niedzielę o godzinie 17:00.

 

autor: Bartosz Bugajski

fot.: Bartosz Cirocki